Obserwatorzy

15.06.2012

Słowo na Y

Przyczepiła się do mnie piosenka i wpędza (o zgrozo) w minorowe nastroje ... Lubię to słowo ale zaprzyjaźniała się z nim nie będę . Bo ja jestem jak  krupczatka ;) niby mąka ale nie do wszystkiego ;)
Mam dosyć duże problemy z wygospodarowaniem czasu na to co lubię w liczbie większej niż  mam . Bo chodzi o to że minuty mają  jakieś 44 sekundy mniej niż normalnie.Godziny uciekają gdzieś między a na pomiędzy nie starcza dnia... Bo ja się do diaska nie rozdwoję tak ;> Zaległości w blogowaniu pewnie nigdy nie nadrobię dlatego nawet nie będę się starała. 
Wracając do ulubionych słów, bo brzmią ładnie nawet jeżeli znaczą nieco mniej sympatycznie. Takich ulubionych mam dosyć sporo. Jednym najulubieńszym z czasów nastolatkowych jest  jakże wymowne i zdecydowane:  NIE :D Podobno tego słówka nadużywałam niemiłosiernie , są tacy którzy twierdzą jakobym nadal to robiła. Każdy ma jakieś  ulubione , ma też mój Nastolatek, to dźwięczne i niesamowicie uniwersalne prawie słowo brzmi : yhy :)
Znaczenie ? Bardzo proszę 
Tak
nie
nie wiem
być może
a o co chodzi
nie rozumiem
zastanowię się
muszę?
Nie chce mi się
jestem zmęczony
chce mi się spać
Itd.
Nauczyłam się już nawet odczytywać co w danym momencie Nastolatek chciał powiedzieć.Siedzę i obserwuję , rozgryzam gadzinę i nie daję się zaskoczyć.
A . zwykle rozgaduje się  w najmniej odpowiednich momentach, natomiast wywołany do odpowiedzi  zacina się i jak zdarta płyta,  powtarza uniwersalne  yhy nie zdając sobie sprawy  jak bardzo irytuje mnie matkę jedyną.Przyszedł czas zemsty , od dzisiaj na każde pytanie będę odpowiadała  yhy a niech się domyśli co chciałam powiedzieć.
Zanim on się domyśli ja być może znajdę ulubione szydełko , które gdzieś się zapodziało. Przy okazji być może  wpadnie mi w ręce odrobina chcenia nie wiem tylko czy przy tak dużych brakach czasowych zdołam jedno z drugim połączyć.W koszyku leżą zaczęte maskotki, już nawet na nie nie spoglądam .... Muszą jeszcze trochę poczekać. Niebieski miś miał więcej szczęścia :) Myszy a właściwie szczury  lub jak kto woli gryzonie rasy serojady powstają zwykle przy okazji , robią za odskocznię .

Powinnam jeszcze pokazać prezenty jakimi zostałam obdarowana , za które serdecznie dziękuję :) Ale pochwalę się następnym razem i obiecuję że to nie będzie za miesiąc Jak bum cyk.
Tym czasem kolorowych snów Państwu życzę :)

36 komentarzy:

  1. AAAAAAAAAAA
    serojady :):)
    już wiem skąd, to wielbiciele Misia :))))

    No CUDNY jest, że ho ho ho i ho :)))
    Obłędne gatki, wymowne spojrzenie :********
    Cuda wianki u Ciebie kochana, co zresztą akuratnie TU za normę robi :)
    Mali wielbiciele baaaaaaardzo słodcy :))))

    Ja wciąż w szoku jestem, ciekawe kiedy mi minie.

    Olllq taaaaaaaaak Cię ściskam :************
    a TY trzymaj oczyska :***********

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie idealne są Twoje szydełciaki!Nie mogę się nadziwić.Podziwiam ten rodzaj władania szydełkiem.
    Widzisz ja w młodości miałam to samo...jak mnie pytano to jakoś nie miałam ochoty rozmawiać...ale jak mnie naszło to miałam wrażenie że chyba już nie chcą mnie słuchać bo ileż można...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miś i serojady cudne, jak zwykle. Jakoś długo nie było widać postów, ale uświadomiłam sobie to dopiero, jak zobaczyłam nowy (czasem blogger się biesi i nie pokazuje wszystkich).
    Z nastolatkowymi odzywkami niedługo będę miała do czynienia. Właściwie już są pierwsze nieśmiałe symptomy. Oj, muszę się przygotować duchowo na te lata... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się od razu przypomniał mój brat w okresie dorastania - też tak miał, jeżeli wogóle raczył kogoś zaszczycić odpowiedzią ;)
    Szydełciaki niezwykle sympatyczne, a miś skojarzył mi się za bajką , którą dzieciaki oglądały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maskotki strasznie piekne :))) misiaki i myszaki z naszej paki :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ale słodziaki!! Miś jest obłędny. Jaką ma słodziutką mordkę uśmiechniętą. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochane są te szczurowate:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oluś jak miło Cię widzieć!Na pociechę powiem Ci,że mój synuś też w takim języku do mnie przemawia,a czasem wręcz bezczelnie mówi "no",co mniej więcej znaczy to samo co "yhy".
    Szydełciaki jak zawsze -boskie i same oczka do nich się uśmiechają:)Buziole 102!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój synek jest jeszcze mały, ale wiem już czego się mogę spodziweać...:D
    Świetne maskotki zrobiłaś.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nareszcie jesteś Olu:) Misiek fajny ale myszy poprostu czadowe:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczności :-)
    Nie wiem co ładniejsze... Misiu...? Myszy...?
    Piękne są po prostu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hehe, świetnie mi się czytało:)
    Powinnaś zdecydowanie zwiększyć częstotliwość postów ponieważ działają na mnie rozweselająco:):):)
    A misiek obłędny!
    I serojady też!
    Poziwiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. I co tu powiedzieć.....chyba tylko "Yhy"
    też tak właśnie często wygląda rozmowa "ogrów" a i czasami mnie z mła HK. ona mówi że to chyba wszystkie "ujajone" tak mają..
    maskotki przecudowne aż zazdrość bierze że tak Ci to wychodzi.
    Olu pozdrawiam z całego serducha i dziękuję za "kolejną łatkę" na nim. Dzięki czakur.

    OdpowiedzUsuń
  14. Serdecznie zapraszam do zabawy w 11 pytań :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Czadowe te maskotki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczne maskotki, a co do nastolatków to znają jeszcze łoł, no, eeee tam albo oj tam oj tam

    OdpowiedzUsuń
  17. ola... ja nie na temat ale mam nastrój :)
    wiem ze ni przypiął ni przyłatał ale ....najlepiej oddadz to słowa piosenki grupy EKT

    Za pół litra kumple załatwili mi rejs,
    Bo nie mogli patrzeć, jak marnuję się w domu.
    Jest wolne miejsce, chcesz - to bierz, no i jedź,
    Ameryka, Atlantyk, trafia się mało komu.
    Jak jaki głupi - na kolanach do żony mej
    Przybyłem żebrząc: "Na rejs wypuść mnie Moja Miła",
    A ona cudna w nieskończonej mądrości swej
    Mówi: "Moja odmowa nic by tu nie zmieniła
    Wreszcie płynę - morska fala pianą moczy mi twarz,
    Rozwichrzone włosy na głowie pozdrawiają wiatr.
    Wreszcie płynę - znowu chmury zawadzają o maszt,
    A za rufą kilwater przeciwnym kursem gna.


    no morze ten atlantyk i amerykę trzeba zamienić n cos bardziej swojskiego ...ale i tak jestem w skowronkach
    pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  18. a czy te piękne maskotki można u Pani kupić? Bo ogarnia mnie rozpacz, gdy widzę jakośc i wygląd chińskich pluszaków mojego 3-letniego syna...Za to tutaj, cmokam z lubością:) Więc??:):):)

    A co do nastolatka to ja osobiście (teraz mam 24 więc ledwo co porzuciłam adolescencję:)) kilka lat temu też byłam nie do zniesienia i nie jeden numer wycięłam a morał z tego taki: nadejdzie dzień, że nastolatek dorośnie i rozpoczniecie dialog na nowo i to przy uzyciu słów a nie onomatopei:)) Życzę dużo cierpliwości i proszę o odpowiedź :))MAGDA

    OdpowiedzUsuń
  19. ale odjazd!!! normalnie maskotki jak żywe! wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  20. Fantastyczna ekipa w kolorze blue :D Mam nadzieję, że czas Ci się rozciągnie troszkę i będziesz wpadać częściej! :D Ściskacze posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa jestem jak poszła Ci zemsta "yhy" hihi.

    Miś i myszki są cudne :).

    A za parę dni minie miesiąc jak bum cyk cyk hihi.

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniałości, podziwiam! Jak żywe :)
    Podoba mi się twój pomysł na nastolatka, koniecznie wypróbuję na moich :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. super stwory :) a jaaaakie rozmiary- imponujace :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie, no to pierwsze zdjęcie obłędne jest! :D Ależ kumplasie się zebrały :):):)

    OdpowiedzUsuń


  25. Może macie ochotę zabawić się w poszukiwanie skarbów i wyruszyć w rejs z piratem Rabarbarem? Jeśli tak to na naszym blogu w łatwy sposób można zdobyć "Dzieje Pirata Rabarbara" :)
    Zapraszamy do zabawy:

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/wakacyjne-poszukiwanie-skarbow.html

    Jeśli nie macie ochoty brać udziału bardzo przepraszam za spam...

    OdpowiedzUsuń
  26. wsiego naj naj naj. zapóźnione bo porejsowe ale z całego serducha.mam nadzieje ze kawałek kołacze jeszcze się uchował:):):).
    pozdrówka dla ;) "wsia u tła"

    OdpowiedzUsuń
  27. Kochana gdzie TY jesteś????????
    Już nawet ja post naklikałam a tu?
    Czekam, czekam, c z e k a m...

    Donoszę Ci, że CUDNY Miś Fantazy już zupełnie się u mnie zadomowił i ma się wspaniale :):):) Znalazł sobie wiernych przyjaciół i wspólnie rozrabiają, gdy nikogo nie ma ;D.

    Jest kochany :*
    Jak i TY :*:*:*

    Natomiast Myszki z Marsa uczą się grać na pianinie ;D, takie zdolne ;D.

    Buziole 102 :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Nooo kolejne cudeńka, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowny miś a szczurki boskie:)Do pozazdroszczenia;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie chciałabym Cię martwić ale fakty są takie,że w miarę upływu wieku ten czas kurczy się jeszcze bardziej.Jedni mówią, że to "czas ucieka". A ja po prostu wiem, że te same czynności wykonywane kiedyś zajmują mi obecnie zdecydowanie więcej czasu:))
    Co do "yhy" to przecież jak ospa czy odra.Każdy musi to przejść:)))
    Misiakiem i myszkami zachwycałam się już u Jomo. Są urocze.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  31. zapraszam do siebie po odbiór wyróżnienia: www.marrgott.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Trochę mnie znowu tu nie było a u Ciebie nic się nie zmieniło:-) Jak zwykle radośnie i wesoło:-)Wspaniały Misiu w towarzystwie wesołych gryzoni:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Cudowne masz te maskotki aż sama zatęskniłam za robieniem

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...