Obserwatorzy

05.09.2013

Lawendowy koniec lata :)

A mnie nie jest szkoda lata . I to właściwie wszystko co chciałabym na ten temat napisać , tylko czy jak na  gadułę to  nie jest zbyt zwięźle (?) bo że ( nie ) na temat to oczywiste . Mogłabym  wspomnieć o  wakacjach  o tym że było miło bo plaża i piasek i pogoda była super i pies zabawnie  kłapał zębami na fale i domek, że  kempingowy miał być (zaczynam marudzić) ful  wypas a był wielkości  budy dla  dobermana , ale ok przecież sypiało się w namiotach jednoosobowych we trójkę i człowiekowi korona nie spadła ... No bo jak miała spaść w takiej ciasnocie (?) Było miło , panowie  pięknie
wychrapywali przebój lata na dwa ... Przepraszam na trzy (psie chrapanie też się liczy)  głosy a ćmy tak  romantycznie trzepotały  skrzydełkami , dzięki  Ci Panie  za Raid , a te plasterki na nos to niech sobie  wymyśliciech ich przyklei na ...pip, bo one  nie działają . Chrapanie to nic w porównaniu z pykaniem , znacie to ? Takie subtelne pyk przy  wydechu ... A miało być o mijającym lecie , które na prawdę było miłe , pełne uśmiechu , śmiechu i zachachania . Nie jest mi szkoda ponieważ lubię jesień , nie mogę się doczekać tej pełnej zadumy i kolorów  pory roku . ...Zamyśliłam się .
Lawenda , ją też lubię  od zapachu po kolor i pewnie dlatego postanowiłam wziąć udział w wymiance , którą zorganizowała dla nas Ania  . Moją parą została Agnieszka , której życzeniem był miś . Uff ... Po tylu wymianach myślałam , że człowiek mniej się stresuje  ale to bzdura . Misie nie lubią samotności , więc .... Oto zawartość wymiankowej paczki ,którą wysłałam  Agnieszce . Było jeszcze coś dla podniebienia jednak robienie zdjęć herbatkom i batonikom to zdecydowanie ponad moje siły ;)








Prezent , który dostałam od Agnieszki nie wymaga  komentarza , ale nie mogę się powstrzymać . Aga spełniła moje wymiankowe  marzenia na jakieś kilkanaście kolejnych  zabaw tego typu. Dostałam ogromne pudło  pełne  cudowności. Anioł od  świętego spokoju , wystarczy na niego spojrzeć i od razu robi się ciepło gdzieś w okolicach serducha 


Domek na klucze , który był obiektem moich westchnień od jakiegoś czasu


Pachnący lawendą woreczek z którym się nie rozstaję


I .... Mój kochany czworonożny  Leon zawodowiec w pięknej oprawie 


Przydasie (sorry resory , nie zrobiłam zdjęcia) z których z całą pewnością powstanie .... Coś :P
Były również słodkości , które zarekwirował mój ulubiony Nastolatek , jest zdecydowanie szybszy od aparatu , więc zdjęć słodyczy również  nie będzie.
Agnieszce baardzo dziękuję za piękne  prezenty , Ani za kolejną udaną zabawę .





19 komentarzy:

  1. Świetna wymianka! Tylko pozazdrościć takich wspaniałości:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oluś wymianka cudna!
    Sama wspaniałości do zazdraszczania i w jedną i w drugą stronę :))))))))))))

    A, że Ci nie żal, to mi się w głowie nie mieści ;))), choć i ja, co tu się maskować, no przecież kocham tę Jesienną Pannę ponad wszelką miarę i powodów bym worek znalazła, choć i niepowodów takoż.

    Ściskam Cię kochana :****

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna wymianka ! Miś i szczurek uroczy jak wszystkie Twoje prace ;) a aniołek i lawendowy zestaw również wspaniałe ;) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Już widziałam Twoje szydełkowce u Ani i od razu poznałam - są super! A anioł ma świetną nazwę :)
    A jesień? Tylko ciepłą lubię, taką ze słońcem i wszystkimi kolorami w lesie mieszanym, ewentualnie parku. I jeszcze zbierać kasztany z dzieciakami lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo udana wymianka, prezenty wspaniałe. Lata mi żal ale jesień też nie jest zła.
    Każda pora ma plusy tylko trzeba je dostrzegać. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wymianka. Ale miś cudniasty, a szczurek powala ...
    Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe Twoje maskoty, wspaniałe. Ciągle o Tobie pamiętam, trudno nie pamiętać mając Felka przed oczami:)), ale pamiętam, że obiecałam Ci coś w krzyżykach. Podpowiesz co by to mogło być, jaki motyw by Cie ucieszył?

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne rzeczy dostałaś i wysłałaś. Uwielbiam fioletowy kolor, więc zakochałam się w Miśku i Szczurku od pierwszego wejrzenia :D szkoda że to nie ja byłam tą wymiankową Agnieszką...

    I dziękuję Ci za zainteresowanie moim Candy :*** zapraszam też wszystkich na moją zabawę

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaa i zapomniałam dodać, że uwielbiam czytać twoje teksty, są pełne humoru i bardzo przyjemnie się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Owocna wymianka,nie ma co,same fajne rzeczy:))Twoja parka jak zwykle do zakochania,z drugiej strony anioł od świętego spokoju w życiu niezbędny ,a i inne prezenty do pozazdroszczenia:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też cieszę się że mamy jesień:) Świetna wymianka, tylko pozazdrościć obu stronom takich pięknych rzeczy!:) Podziwam Twoje szydełkowe stworki:) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne te misiaczki lawendowe:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ach wspomnienia, wspomnienia :) jednym słowem miło było

    a wymianka niezwykle udana, jak widzę. cudne maskotki zrobiłaś - mmmm

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne rzeczy wykonujesz więc z miłą chęcią będę podglądać Twój blog:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ło - ten pyk przy chrapaniu... jaaaak ja tego nie lubię. Człowiek już, już zasypia, a tu nagle i niespodziewanie - chrap. Dlatego też - ja stałam się trwale uzależniona od stoperów vel wyciszaczy. A jakaż to tragedia, gdy ich zapominam - o spaniu wtedy mogę zapomnieć. Ale ta błoga cisza, warta jest wiecznego noszenia ze sobą paczuszki zatyczek do uszu :-P
    Miśku i Mysza booooskie, a i prezenty jakie dostałaś cudne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za wizytę i zachęcam do spróbowania bloku :) dla mnie to aż niemożliwe żeby ktoś go nie znał lub nie próbował :) Piękne postaci wychodzą spod twojego szydełka :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...