Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesieńczas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesieńczas. Pokaż wszystkie posty

22.09.2012

Liście znowu spadają z drzew a park pachnie jesienią ....

Nacieszyłam się wiosną ,wschodzącą trawą, całą masą  żółtych kwiatów , których nie sposób się pozbyć , latem , gruszkami i  niezliczoną ilością spadających jabłek.... A teraz  nie ma że boli . Wstawaj matka , kanapki zrób .Sprawdź czy raczyło się obudzić , czy umyło zęby , czy aby na pewno nie zapomniało plecaka.
No bo przecież po co komu plecak pełen książek . Waży to to  jakieś pół tony , nie reaguje na gwizdanie , samo się nie przypilnuje a jak nie daj  bossssz  w  środku znajdzie się jakiś zeszyt  to jeszcze notatki trzeba będzie zrobić . Ech , ciężko jest lekko żyć ;)
 Ale tak w ogóle to fajnie jest być Mamą  Nastolatka :D
Pytano mnie jak dałam sobie radę z nastolatkowym "yhy". Odpowiadam: Śpiewająco ;) Nastolatkowie mają to do siebie , że nie grzeszą cierpliwością . Nie trzeba  zbyt wiele czasu aby osiągnąć cel , dużo większym problemem jest fakt iż szybko wracają do starych , złych nawyków .
Ale kto powiedział , że  rodzice nie mogą być " wredotami" i że nie mogą znowu zacząć się mścić i "yhać" ? W nowy rok szkolny weszliśmy z uśmiechem na twarzy i oby jak najdłużej nam towarzyszył :) Szydełkowo również się działo , nie w takim tempie w jakim chciałam , ale jednak :)
Ptaszydło ,  znają je (podobno) wszystkie  małoletnie :) Było jeszcze niebieskie , ale odleciało zanim zrobiłam zdjęcie.

Małpa . Jaka jest  każdy widzi


Kot z przerośniętym nosem . Zdjęcie  podobnego kota  widziałam w sieci stąd też  pomysł na zrobienie stwora.


Diabelnie anielska para po raz drugi :)


Obuwie dla maleńkiej Ktosi.

 I koc dla  sporego Ktosia :)


Od ostatniego wpisu minęło sporo czasu i dosyć sporo się zadziało. Nie  jestem w stanie  opisać wszystkiego  Wiem jednak ,że chcę i powinnam  podziękować pięknie za pamięć i  branie mnie pod uwagę przez wszystkie te osoby , które zechciały zaprosić mnie do  zabaw jakie krążą w naszym blogowym światku :)
TRILLI  - Wiesz jak bardzo Cię lubię ? Na pewno wiesz . Mam nadzieję wybaczysz (proszę ) .
Kosmetyki , które sprawiają , że czuję się lepiej to .... To nie one  poprawiają mi nastrój :)
Ale lubię ładnie pachnieć  i uzależniona jestem od kremu do  rąk  <--- zawsze mam  go przy sobie.

BUKIETOWA - Wielkie dzięki za zaproszenie do zabawy :)
 różowy czy czarny?               - Czarny.
telewizor czy książka?            - Książka z przerwami na telewizor ;)
piwo czy wino?                      - Sok z czarnej porzeczki :)
nowoczesność czy klasyka?   - Klasyka okraszona fascynacją tym co nowoczesne
                                                  (brak zdecydowania?)
hotel czy namiot?                    - Człowiek z wiekiem staje się wygodny i wymagający .... Hotel.
bukiet róż czy polne kwiaty?   - Polne kwiaty
sukienka czy spodnie?            - Spodnie
dom na wsi czy apartament?   - Dom na wsi
encyklopedia czy google?       - I jedno i drugie
śpiew czy taniec?                    - Taniec
kawa czy herbata?                  - Kawa

MARRGOTT  - Bardzo dziękuję za słodkie wyróżnienie i jednocześnie dzielę się  nim z każdą utalentowaną Duszyczką jaką spotkałam w tej splątanej sieci :)






Przyszedł czas chwalipięctwa  Dawno temu , w czasie kiedy trawa zaczynała się zielenić dostałam od   Kasi   całe pudło    Różności dla przyjemności . Wszyscy znamy jej blog  i wiemy jakie fajne rzeczy tworzy :) Mam niewątpliwą przyjemność być posiadaczką  czegoś co wyszło  spod rąk naszej blogowej koleżanki , która nie lubi "jojczenia"  ;) cokolwiek to znaczy , brzmi ciekawie :D
Zdjęcia prezentów jakie dostałam  są własnością Kasica53

Siateczka


Poduszka , która ma "dwie twarze" ........





.............. truskawkowe serduszko :)


Tęczowy konik na szczęście 



Cały ogrom prezentów :) Wielkie dzięki Kasiu . I za  niesamowite pokłady cierpliwości również  dziękuję:)

 Z całą pewnością miałam jeszcze o czymś napisać , ale za diabła nie pamiętam o czym . Wyklikałam post dziękczynny  a więc aby pozostać w tej tematyce  na koniec wieeelkie  dzięki zostawiam wszystkim osobom , które zaglądają , zostawiają słowa i wracają .... :) Słówko do Anonimowej Magdy  - Nie ma rzeczy niemożliwych :) Odezwij się na @







3.11.2011

Będzie krótko

Nie wiem czy tak potrafię ,ale skoro od czasu do czasu miewam napady upierdliwie długiego milczenia , powinno się udać.Milczę ,ponieważ lubię, bo chcę , bo pewnie lepiej jest od czasu do czasu nie powiedzieć nic niż palnąć głupstwo. To ostatnie zdarza mi się jak każdej (mam nadzieję) istocie , mam wrażenie że mój pies również wyszczekuje dyrdymały (właśnie w tej chwili rozszczekał się jak pogryziony) , chociaż z oczu całkiem mądrze mu patrzy. Przerywam milczenie aby wyklikać iż:
Rusztowania zdemontowane, dom  wiosennie zielony .... zaczyna być moim kawałkiem Nieba :) tak , tak , nieba mimo iż nieco trawiasty. Nastolatek ku uciesze Matuli pogodził się z myślą rozstania (z motorowerem) na czas jesienno - zimowy  , zadowala się spozieraniem na maszynę piekielną i każdego ranka grzecznie podąża (biegnie)w kierunku przystanku , gdzie dosyć często tyły pokazuje mu czerwony dyliżans (czytaj autobus), nic dziwnego, każdy uciekałby na widok  nieuczesanego , wymachującego odnóżami stwora ;) Jeżeli chodzi o zapominalstwo .... Spis rzeczy zagubionych powiększył się o piórnik z całym wyposażeniem , odzyskany po dniach kilku , bez pomocy Matulu (huraaaa !)  W dni wolne od nauki nastolatek pomaga (bywa udaje , że pomaga) Tatusiowi w jesiennych porządkach ogrodowych. Najbardziej lubi ....
 -Tato ! Masz coś do siekierowania? To ja bardzo chętnie :)
Tato miał , ale Mama była w pobliżu  a grabie kwiliły z rozpaczy nad swoją samotnością .... Się zaprzyjaźnił  chłopak z narzędziem , tak ;>
Matko ! Miało być krótko !!!
Dobra , będę  się streszczała ;)
Otóż wzięłam byłam udział w wymianie jesiennej , dlaczego nikt mi nie powiedział , że to uzależnia (?) Tematem przewodnim była wspomniana już jesień, wiecie , kasztany , kolorowe liście ... Wszak to pełna barw  pora roku, możliwości było wiele.Ale nie dla mnie . Od momentu przeczytania o zabawie uczepiła się mnie  piosenka , uwielbiam ją i pamiętam od zawsze :) Jesienne róże , Mieczysław Fogg i jego nieziemski głos  ..... I pozamiatane:) za nic nie mogłam się ich pozbyć. Zamykam oczy , myślę o lesie - widzę róże , park - róże .... No cóż , nie będę się kłóciła sama ze sobą , strasznie upartą istotą jestem , mogło by trochę potrwać  ;)
Moją wymiankową parą została Rysa i to dla niej zrobiłam  nie herbaciane , nie smutne ,nie mówiące o rozstaniu , ale jak najbardziej jesienne  róże ... Te nie zwiędną  ....


Na drugiej fotce etapy pakowania :D upominek w całej okazałości .... Mam nadzieję że Rysa znalazła w paczce coś co chociaż troszkę jej się spodobało. 
 Ryso , pozdrawiam Cię  serdecznie i dziękuję pięknie za przepyszny miód , który  jedliśmy , jak wspomniałam w liście do Ciebie, paluchami .Za herbatę (mieszanka własna Rysy) , którą  nacieszam się  samolubnie , nie dając nikomu  nawet powąchać . Koperta w której znalazłam list  jest przepiękna , notesy .... O te toczę bój z Nastolatkiem . Komórkowe ubranko  spoziera na nas okiem misiowym i zostało skarbonką do której wrzucamy kasę na nastolatkowe przydasie ... Ja wrzucam  <foch jak nie wiem co>
Kolorowe włóczki  z których  na pewno powstanie coś  wiosennie radosnego (mimo jesieni)...
Sami zobaczcie:






Zdjęcia prezentu , który dostałam również są autorstwa Rysy , uważam , nikt nie sfotografuje własnych prac lepiej od nas samych :)
Z tego miejsca   chcę również podziękować organizatorce zabawy  Sylwii     , pięknie dziękuję :)
Nie było krótko , aczkolwiek treściwie ... Mam nadzieję ;)

Wszystkim zainteresowanym (ciekawskie istoty ;)  ) powiem na uszko , Adaś .... Albo nie powiem :P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...