Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymianka. Pokaż wszystkie posty

21.09.2014

Rozterki "fejsbukowe"

Za diabła nic nie rozumiem , bo po co to "lubię to" ? Jeżeli lubię lub spodobało mi się to pewnie zdecyduję się zostawić kilka słów.... Albo chociaż jedno...no dobra , uśmiechnę się pod nosem ;) I co z tą osią .... czasu? I czy jeżeli nie znam  bo nie miałam przyjemności słowa zamienić to po zaakceptowaniu zaproszenia już znam ? Masa wyskakujących okienek , powiadomień . Ktoś komuś udostępnia ktoś inny przypina ... Dużo tego i  gubię się jak po zmroku na własnym osiedlu.  Mało zorientowana jestem czy rozgarnięta nie za bardzo (?) A może jedno i drugie.
Za wszystkie zaproszenia serdecznie dziękuję , tutaj ponieważ tam  boję się pisać żeby nie okazało się ,że coś źle zrobiłam. Ale , żeby nie było - pozwalam sobie na zostawianie komentarzy tu i ówdzie, które nie zawsze pojawiają się tam gdzie chciałam aby były i jak poproszą  to nawet  "lubię to". A tak zupełnie serio znam kilka  dużo mniej skomplikowanych portali społecznościowych, jednak  skoro żeby być trzeba  się "fejsbukować"  to  dlaczego nie ;) A jeszcze bardziej serio, to uzależnia! 
Życie  czeka , więc szybtko przejdę do  nadrabiania zaległości.
Kocia wymianka ,której organizatorką była nasza przemiła Ania. Czas podsumowań nadszedł a nawet  minął był ;) Moją wymiankową parą była Edyta - pozdrawiam Cię Edytko i  bardzo dziękuję za zabawę i śliczne prezenty.
Ja dla Edyty:





Edyta dla mnie :)








Zabawa była świetna za co dziękuję Ani i Edycie.
 Poza wymiankami dzieje się (myślę o szydełku) nieco monotematycznie.Misie i koty zawładnęły mną do granic możliwości , wszystkie inne dziergadła  wylądowały w niebieskim (bo nie mam żółtego) koszu, czekają na lepsze czasy. 





Baardzo dziękuję  za  każde zostawione słowo, tutaj i na Fb. Wszystkie one  słowa te  uskrzydlają i są swego rodzaju dopalaczem szydełkowym . Pięknie dziękuję :) 

4.03.2014

klikniesz człowieku  zanim przeczytasz i już masz profil , udostępniasz , jesteś wszędobylski ....  nie zliczę ile razy "przekopywałam" kufry Stryjka  Google+ żeby usunąć się w prawie dosłownym tego słowa znaczeniu. W nadmiarze bywam toksyczna, uzależniam po czym znikam powodując głód i inne burczenia , nie bycie to skuteczny sposób na uniknięcie dolegliwości ;)  Stryjek G+ upierdliwością  swą doprowadza do szału. Próbowałam się z nim zaprzyjaźnić  ale nie ujął mnie swym wyglądem i możliwościami. Po za tym chyba brakuje mi chcenia sieciowego, machanie szydełkiem sprawia mi od jakiegoś czasu zdecydowanie więcej przyjemności od klikania - huraaa ! Wszak o to chodziło :)
Nie mogę już tłumaczyć się brakiem czasu, poza tym  ktoś mądry powiedział , że mamy  go (czasu) dokładnie tyle ile chcemy. W takim razie uczciwie muszę  przyznać - nie ma mnie bo chcieć mi się być nie chce.Czyli , że coś w rodzaju zezwierzęcenia (leniwiec ?). A skoro niechciejstwo się  panoszy  to chcę czy nie kosz z "powinnam ale nie chce mi się" zapełnia się w zastraszającym tempie. Od czasu do czasu trzeba zajrzeć do kosza  i wyciągnąć coś  aby zrobić  miejsce na nowe , chyba , że  samo wypadnie wtedy człowiek musi ;) Zacznę więc nadrabianie od zaległego chwalipięctwa .
Sowia  Wymiana zorganizowana przez Anielskie Tchnienie w której moją parą był(a) Koralik - Wybacz Koraliku moje spóźnialstwo i jednocześnie przyjmij wielkie i głośne DZIĘKUJĘ :) Nie , z prezentem się nie spóźniłam . Wszystko odbyło się w terminie i jak należy.Zaległości dotyczą chwalenia się i już je nadrabiam.

Olllq dla Koralika :



Zakładki do książki  (zielona zakładka została zrobiona według opisu Cohenny )


Koralik dla Olllq

Solankowe  Sowy , cudne zawieszki:

(zdjęcia należą do  Koralika )


Zakładka do książki



Garść słodkich magnesów


biżutki



Bardzo dziękuję za prezenty :)

Aaaa, żeby nie było że ja tak tylko szydełkowo tfurczo i  wymiennie ;)
Czy Wasze  nastoletnie (i nie tylko) tak jak moje  starają się abyście  czuły się potrzebne i absolutnie niezastąpione ? Moje stara się nawet będąc na wyjeździe :D 
Sobotni wieczór , Nastoletnie około 300 km od  mnię . Cisza , spokój , zapach kawy i dobre kino .... Nagle  gdzieś z otchłani torebkowych kieszeni wydobywa się głośny i niesamowicie upierdliwy dźwięk urządzenia, z którym zaprzyjaźnić się nijak nie mogę. Telefon , dzwoni i nie chce przestać ... Odbieram i co słyszę ? 
Mamuś , możesz mi powiedzieć gdzie jest moja ładowarka ?

PeeS
Jak myślicie , wiedziałam gdzie jest ?





17.01.2014

Miś ma w oczach
szklane kulki,
po to misiem jest,
żeby było kogo tulić
kiedy pada deszcz.
Miś ma uszy do targania,
po to misiem jest,
żeby mieć coś do kochania
i wytarcia łez
Miś ma wszystko czego trzeba,
żeby misiem być,
by do łóżka go zabierać,
żeby o nim śnić.

Miś ma łapy bardzo miękkie,
po to misiem jest,
żeby trzymać go na ręku,
kiedy tylko chcesz.

                            
                                           (Stefanowska Halina)


Wymienianie się jest fajne .....

Olllq dla Małgosi :







Małgosia dla Olllq :


Misiowi nadaliśmy imię Ferdynand 

Panna Misia to Migotka


Misiowe pudełko o które po dziś dzień toczy się walka .... Ale moje ci ono ;>





Wymienianie się na prawdę jest fajne :)
Małgosiu,bardzo dziękuję za  misiowy prezent. Za Czas jaki poświęciłaś na zrobienie cudownie kolorowego pudełka , za misia i słodkości . 

Ani  dziękuję za zabawę wymiankową. 





21.12.2012

Felek odnalazł swój dom .





Nastolatek – forma poczwarki człowieka, między stadium dziecka i stadium dorosłym. Charakteryzuje się absurdalnością zachowań.......W naturze występuje wiele odmian nastolatków. Osobnik ludzki po wyjściu ze stadium larwy usiłuje odnaleźć innych osobników, którzy przyjmą go do swojego towarzystwa. Wtedy zazwyczaj następuje metamorfoza nastolatka w jedną z wielu pododmian np.Subkulturowiec,pokemon,pozer .... itp. (źródło : Nonsensopedia) ;)


Moja Forma Poczwarki Człowieka nie mieści się w żadnej z wymienionych pododmian i nie wiem czy to dobrze .No bo przecież jeżeli "coś" zostało odkryte, zbadane,zdefiniowane i wepchnięte w jakieś tam ramy czy też w odpowiednio opisaną szufladę , zyskujemy coś w rodzaju instrukcji obsługi. Jak postępować z tymi "nieszufladkowalnymi" (?) Jutro się nad tym zastanowię ;)

NieMiśki są dużo mniej skomplikowane.

Młodszy brat Felka , który zamieszkał na komodzie w domu po drugiej stronie ulicy .


pomysł na tą lalę i prezentowaną w jednym z wcześniejszych postów pochodzi z internetu,trudno mi podać konkretną stronę ponieważ jest ich bardzo dużo.Zobaczyłam i musiałam zrobić .... na oko" i bez doszywania , czyli lala z jednego kawałka w oryginale ma doszywane nogi itp. Mierzy całe 41 cm .Typowa szmacianka do kochania i przytulania.
Króliczka karateka , która powstała dla córeczki naszej blogowej koleżanki Justyny .


Olikopterki dla chłopaków



.... I uśmiech , który telepatycznie starałam się wysłać Justynie w ramach podziękowania za prezenty jakimi mnie zasypała :


Trzy drzewa w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia :) Justyna była tak miła i w expresowym tempie wyszyła je dla mnie :) Na zdjęciach (kiepskiej jakości za co przepraszam, smartfonowe twory) tego nie widać,w rzeczywistości trzy drzewa są na prawdę sporych rozmiarów obrazem , który już niedługo zostanie oprawiony .


Ale to nie wszystko ! Dostałam kolejny piękny haft , który zamocowany przez Justynę na podobraziu pełnił będzie rolę klucznika i śliczne bordowe serducho :






Justyna pomyślała o każdym . Haftowany serek topiony (ten zjadliwy również był ) , zawieszki na drzwi dla Panów , nie tylko tych nastoletnich i przybornik ( a to dla mnie ;> ) .Zawieszki i przybornik można zobaczyć TU i TU
Natomiast dzisiaj , właściwie wczoraj, dostałam kolejną przesyłkę :) również od Justyny ! A w niej cudne pudełeczko ozdobione haftem . W środku znalazłam maleńkie pierniczki ... I odpłynęłam !
Justyna , nie wiem czy byłam wystarczająco grzeczna i czy zasłużyłam na takie cudne prezenty , wiem natomiast , że jesteś moim osobistym Mikołajem (jakkolwiek to brzmi). Bardzo dziękuję :) i polecam się (ja i moje szydełko) na przyszłość .

20 XII to już przeszłość a więc zgodnie z zapowiedzią dzisiaj Felek, NieMiś absolutnie niedoskonały zostanie przytulony ;) Wstawiając zdjęcia Felka i ogłaszając, że jest do wzięcia miałam nadzieję , że znajdzie się chociaż jedna osoba, która zechce go przygarnąć. Takich osób znalazło się dużo , dużo więcej :) za co bardzo dziękuję . Trudno jest z pośród tak wielu osób wybrać jedną , ale słowo się rzekło ...
Felek zostanie przytulony przez .... Kurza twarz , że też felki się nie klonują ! Przepraszam , bardzo przepraszam , że jest jeden . Nie wiedziałam , że mimo iż miło to jednak ciężko .... Bo chciałabym każdej osobie podarować NieMisia .
Losowania są podobno poza prawem i nie wolno , więc ja bardzo szybko wylosowałam i już wiem :D
Felek już za dni parę przytuli się do Blue-Anna

Blue-Anna21 listopada 2012 11:06
Felek jest przecudny. Zresztą nie od dziś uwielbiam Twoje szydełkowe zabawki i tym razem nie jest inaczej. Uwielbiam go:))
Aniu proszę o adres, Felek czeka :)

Wszystkim pięknie dziękuję za zabawę , za miłe komentarze, za to że dzięki Waszym wpisom chce się chcieć .... A nie , to jeszcze nie koniec :P ponieważ w międzyczasie powstała maleńka Mandarynka .... Tak zupełnie poza losowaniem i jednogłośnie całą zwariowaną Rodzinką postanowiliśmy podarować .... Bo Bzdurki są urocze ....
Trilli , Ciebie również poproszę o adres , mam nadzieję że Bzdurka lubi Mandarynki ;)
To już chyba koniec .... A skoro tak, TO nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam piszącym , czytającym ... Wszystkim WAM

..... Żeby się spełniło ..... Aby mróz szczypał w nos a maleńkie śnieżne gwiazdki spełniały marzenia. Żeby wiosna wybuchła zapachem bzu a majowy wieczór otulał czułym ramieniem. Spokojnych Świąt :)

20.03.2012

Komarza obietnica z niedźwiedziem w tle ....

.... Nie koniecznie w tej kolejności ;)
 Sezon motorowerowy uważam za otwarty , wywrotka plus dziura w spodniach (nowiuteńkich) zaliczona .Obrażenia ? Mały ślad na kolanie , zanim zdążyłam zareagować  o me lewe ucho obiło się głośne :
Nic się nie stało , dobrze jest !
Jak nic ? A te pięć siwych włosów  więcej na mej skroni to nic ?  A to serce , które gdzieś na podłodze leży ( z piersi wyskoczyło) ,  też nic ? A ten nerw nadszarpnięty .... Oczywiście , w rzeczy samej, ma się rozumieć absolutne nic ! Ech .... A ja jak raz ziółek nie naparzyłam ;)
Wiosna Panie i Panowie , słońce kwiatki , i niedźwiadki ..... A skoro misiowate ze snu obudzone , kto zdążył ten się zapisał i w wymiance misiowej wziął udział :P Ja  zdążyłam , zapisałam się i miśka zgarnęłam . Żeby nie było , że tylko do sia , od sia też coś zrobiłam ;) Wiosenny miś  zrobiony specjalnie dla  Magdy , która na swym blogu  wypisała swoje małe marzenia.Jednym z nich  jest (był ? ) szydełkowy miś :) Zrobienie miśka to nie jest żaden  problem , zrobienie wymarzonego misia ..... Tu rzeczy mają się zupełnie inaczej . . Absolutnie żadne oczko nie jest przemyślane , robiłam szybko bez zastanowienia można powiedzieć na wdechu i oto jest :)

Misiowi tradycyjnie towarzyszyła garść przydasi i coś dla podniebienia i w tym miejscu nie pozostaje wam nic innego jak uwierzyć mi na słowo , ponieważ zdjęć nie zrobiłam ;>
Prezent dla mnie przygotowała Paulina, dostałam przesympatyczną miśkę Jaśkę . Jest duża i miękka, w sam raz do wieczornego układania splątanych myśli, woreczek pełen kolorowych wstążek, zakładkę , słodkości i list :)
 Śliczna prawda ? Prawda! I moja :P

Zdjęcia pochodzą z blogu (ga?) Pauliny , na którym znaleźć można duuużo więcej ciekawych  "wytworów", jak pisze autorka :)
Paulinko , bardzo dziękuję za Jaśkę i całą resztę.

Teraz będzie o krwiopijcy , na wyraźną prośbę Kasi pozwalam sobie  wyklikać przepis na krwiożercę , bardzo prosty nieskomplikowany(zupełnie jak ja) według którego można   stworzyć całą kompanię owadów w postaci much, komarów,pszczół i innych karaluchów ;) Zacznijmy od symboli jakimi posługuję się  spisując to co zdołam zrobić. Kiedyś gdzieś widziałam opisy  robione za pomocą symboli , oszczędzają czas i są na prawdę czytelne.
 Liczba przy symbolu oznacza ilość oczek
x - oczko
y - 2 oczka w jednym (czyli dodajemy) jeżeli napisane jest 6y oznacza to , że robimy  12 oczek .Po dwa w jednym oczku  z poprzedniego rzędu.
z- przerabiamy dwa oczka jednocześnie (gubimy , odejmujemy)
  Magiczne kółeczko
  
Zaczynamy od skrzydełek

  1.  6 x w kole(w magicznym kółeczku)
  2.  6y - 12x (w każde oczko poprzedniego rzędu  wrabiamy dwa kolejne co nam daje  12 oczek)
  3. .1x1y razy  6 -18x (jedno czko , w kolejne wrabiamy dwa oczka, czynność powtarzamy 6 razy, powstaje   18 oczek)
  4. 18x
  5. 18x
  6. 18x
  7. 18x
  8. 1x 1z razy 6 - 12x (przerabiamy jedno oczko , kolejne dwa przerabiamy razem  czynność powtarzamy 6 razy , powstaje 12 oczek)
  9. 12x 
  10.  w tym momencie możemy zakończyć , skrzydełek nie wypychamy . Żeby łatwiej było je wrobić w tułów , można  złączyć  dwie strony skrzydełka (zamknąć je) 6-ścioma oczkami ścisłymi
Tułów
  1. 6x w kole
  2. 6y - 12x
  3. 1x1y razy 6 - 18x
  4. 2x 1y razy 6 - 24x
  5. 3x  1 y razy 6 -30x
  6. 30x
  7. 30x
  8. 30x
  9. 30x
  10. 30x
  11. 30x
  12. 3x 1 z razy 6 - 24x
  13. 2x 1z razy 6 - 18x
  14. 18x w tym rzędzie wrabiamy skrzydełka , można doszyć je na końcu .
  15. 1x 1z razy 6 -12x
  16. 12x
  17. 1x 1y razy 6 - 18x (dodajemy oczka  tworząc główkę)
  18. 2x 1y razy 6 -24x
  19. 3x 1y razy 6 -30x
  20. 30x
  21. 30x
  22. 3x 1z razy 6 - 24x
  23. 2x 1y razy 6 -18x
  24. 1x 1y razy 6 -12x
  25. 6y  - 6x 
  26. 6x - przerabiamy kolejne rzędy aż żądło osiągnie  pożądaną długość , wedle gustu ;)

 Zróbmy gadzinie oczęta ;)

  1. 6x w kole
  2. 6y - 12x
  3. 1x 1y razy 6 -18
  4. 18x
  5. 1x 1z razy 6 - 12x
  6. 6z    zakańczamy.  Patrzydeł nie wypychamy, przyszywamy w odpowiednie miejsca za pomocą koralików.
 Na zdjęciu  wyżej komar w fazie wykańczania , nóżki zrobiłam z kreatywnego drutu (leń przeze mnie przemawiał)zwykle robię je  z wełny :

 10 oczek łańcuszka , zaczynamy od drugiego oczka od szydełka w którym robimy 3 lub 4 oczka , w każde następne  po  jednym oczku , zakańczamy  i przyszywamy owadowi odnóża ;)

Ufff... Mam nadzieję że dotrwaliście do końca :) Osoby , które zdecydują się na zrobienie owada bardzo proszę aby zechciały pochwalić się swoimi dziełami :)










27.02.2012

Podstępem go i o podłogę ;)

Przedwiośnie <--- podobno przyszło i się panoszy. Nie cierpię  roztopów ,bajor , jezior , i zwykłych kałuż jakie tworzą się wokół . Zabłoconego psiego podwozia , przemoczonych butów i mokrych sznurówek , które wiją się jak węże po podłodze .Czy muszę dodawać , że buty i ich węże są własnością Nastolatka ? Mokre i oślizłe leżą w kałuży , która skapała  z obuwia, bleee ! Jak ten smerf maruda chodzę , krzywię się i rozmyślam  ;> Ponawymądrzanie  o tym jak to ładnie było by ze strony młodego człowieka gdyby zechciał  wtykać węże w buty , nic nie daje . Wiem ,  też byłam nastolatką . Tu mi wpadło tam wypadło .... Dzisiaj , chociaż naście to już prehistoria nadal posiadam te nieocenione umiejętności otwierania się obu usznie ( razem czy osobno ? ) , aby to co  wleciało  wylecieć nienaruszone mogło.No cóż , nic innego zdesperowanej   mnie  nie pozostało , jeno działać ! Odczekałam spokojnie aż sen zmorzy właściciela obuwia , jak Don Pedro zakradłam się do przechowalni węży  rozmoczonych , szybkim ruchem zgarnęłam obuwie i myk do piwnicy :D Tam , spokojnie zasiadłam i wzięłam się do roboty . Cały podstęp edukacyjny polega na tym aby  z iście anielską cierpliwością  zawiązywać sznurówki  aż do końca . Zawiązujemy je tak jak byśmy chcieli buty zawiązać z tą różnicą , że robimy to na całej ich długości .....  Najpierw jeden bucik , później drugi . Następnie odstawiamy  obuwie na miejsce i spokojnie udajemy się na zasłużony odpoczynek . Nie ma potrzeby  chować się  i wyskakiwać z za ściany aby nie przegapić miny właściciela , kiedy odkryje splątane węże ..... Wrzask i nerwowy chichot jaki wydobywa się w takich chwilach  z Nastoletniej klatki piersiowej  nie pozwoli aby cokolwiek nas ominęło .U mnie brzmiało to mniej więcej tak:
- Maaaaaamooooooo !!!!!!!!!!!!!!! Też Cię kocham .
 W taki sposób nauczyłam starsze Dziecię , teraz przyszedł czas na młodsze (ich tatuś też załapał się na nauki) . Ze starszym  wystarczyły  trzy razy ..... Adam zaliczył już dwa . Jestem mistrzynią w wiązaniu sznurówek ;)

A teraz czas na przyjemności :D Na początek  wielkie dzięki  słane w kierunku Ani , dziękuję za zorganizowanie zabawy ,  poświęcenie ogromu czasu i za sam pomysł (jeżeli chodzi o temat). Aniu , bardzo dziękuję  :)
Czarno-biała wymianka, z białym bywa różnie , natomiast czarny kolor  uwielbiam . Oto co zrobiłam dla Sąsiadek  Asi i Agnieszki  :) "a konkretniej : Joanny"  <--- tak  pisało  na kopercie :D


No i oczywiście coś dla podniebienia  plus garść przydasi , które sama kupiłam (hura) Aaaaa , jeszcze zbliżenie czarnej myszy , bo mała i boi się że jej nie widać ;)

Tyle z mej czarno-białej strony :)
Prezent jaki ja dostałam , zaczyna się od  ...Koperty , na której Joasia narysowała czarno-białą historyjkę . tematem przewodnim są ....Kraty .W odpowiedzi na pytanie , jakie samo się nasuwa , Joanna napisała(na kopercie) :
 " Ale dlaczego w formie krat?
Cóż to być skomplikowany proces myślowy:
nie umiem go odtworzyć .... "  :D
Jeżeli chodzi  o zawartość koperty , była (jest) równie czarno - biała i niesamowicie ciesząca me, Olkowe oko.
A mianowicie:

Kolejno : Bransoletka, kolczyki , zakładka, przydasie w postaci  wełny i naprawdę egzotycznych herbatek , gazetka z przepisami na łapki kuchenne .... Ufff .... Na prawdę sporo i niesamowicie ładnie . Nie wiem czym sobie zasłużyłam na takie  ładne  prezenty,  Asiu    Bardzo dziękuję przede wszystkim za czas jaki poświęciłaś na zrobienie tego wszystkiego i za  kopertę , która  zaskakuje i zachwyca !
Sami zobaczcie:
To białe tło z samolocikiem i biało-czarną kratką wypełnioną maleńkimi ludzikami to koperta , w której znalazłam całą górę uśmiechu i radości ! cudnie.
Dziękuję bardzo :)
PeeS.
Zdjęcia prezentów jakie dostałam są własnością Joanny

PeeS 2
Z uśmiechem witam powiększające się grono  obserwatorów i zachęcam wszystkich do pozostawiania słwów , które  niesamowicie cieszą mnie Olkę , są jakoby wodą na mój młyn , cieszą i motywują , zachęcają i nie pozwalają milczeć . Dla Was chce się chcieć  zaglądać do tego wirtualnego "Zaczarowanego Ogrodu" 
Pozdrawiam  z uśmiechem.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...