Obserwatorzy

1.05.2012

Słońce świeci , ptaki śpiewają , trawa ...

..............się zieleni .... U sąsiada , nasza  zaczęła się puszczać.Jakkolwiek to brzmi.
Sielanka jak pragnę zdrowia. A ja tęsknię za chłodem , wiatrem , płatkami śniegu ... Lato ? Dlaczego nie , ale nad morzem  na plaży pełnej wszędobylskiego piasku i koniecznie z szumem , bez wrzasku i tłoku. A tym czasem pies pożarł cebulki tulipanów , ptaki niemal mlaszczą wydzióbując  to co ma się zazielenić. Adam śmiga na swym rumaku a ja zaczynam się zastanawiać czy na prawdę muszę to wszystko ogarniać? Przed wczoraj  wszystkie zmotoryzowane nastoletnie z okolic   brzęczały  po T.G. na swych blaszanych maszynach .Otwarcie Sezonu Motocyklowego 2012 VII Rajd Motocyklowy + błysk w oku latorośli równa się :
A lekcje odrobiłeś ?
Odrobił .A mnie zabrakło argumentów. 240 km (kto wie czy nie więcej) i co bardzo ważne ! Rajd opiewał na całe 42 km....Jak to zrobił , że tyle nadrobił ? Tego nie wiedzą najstarsi Górale.Uśmiech na twarzy dziecia  wynagrodził matczyne zmartwienia , pozostaje mi jeno  siłą perswazji przekonać nastoletniego prawie motocyklistę , że plakat jakim został nagrodzony  nie powinien zawisnąć na ścianie bo ..... Coś wymyślę.
Szydełkowo się dzieje , jak ma czas to dzieje ;) a co z tego wynika można zobaczyć tu i ówdzie . Ówdzie czyli tam  znacznie wcześniej. Tu(taj) zwykle z opóźnieniem, a wszystkiemu winna jest ta trawa , która  się zieleni i te kwiaty i te psy , które za wiewiórkami biegają i dużo , dużo więcej a gdzieś pomiędzy Ja.Ta, która stara się  to wszystko ogarnąć z bardzo różnym skutkiem. Wszystko to co otacza mnie na co dzień tak bardzo absorbuje moją uwagę i zajmuje czas , że z coraz mniejszą częstotliwością sięgam po kluczyk do Zaczarowanego Ogrodu  , jakim jest i pewnie  na zawsze pozostanie (dla mnie) Wirtualny Świat. Kiedyś dawno temu twierdziłam , jakoby  Świat był jeden. Dzisiaj wiem , że niezupełnie.Ten, który otwiera dla nas swe podwoje za pomocą małego klik to twór naszych wyobraźni,niespełnionych marzeń ,chceń, pragnień ..... Tutaj tworzymy nasze małe Światy , takie do których możemy wrócić kiedy chcemy , odejść kiedy nam pasuje i znowu wrócić.... Tutaj możemy istnieć inaczej  ale czy tak na prawdę ? Dzisiaj wiem , że nie chcę zbyt często sięgać po kluczyk .Lubię swój Zaczarowany Ogród , jednak jeszcze bardziej lubię ten mały ogródek w którym  trawa właśnie zaczęła się puszczać ;) Bo dopóty , dopóki nie zostaną zachwiane równowaga i umiar Świat nadal będzie jeden.
Rozgadałam się jak zawsze i oczywiście zupełnie nie w temacie , w którym chciałam :)
Lalka , wcale nie mała. Czeka na małą Martynkę, która mam nadzieję , już niedługo  przygarnie ją i polubi od pierwszego wejrzenia




Pies za psa :D czyli jamnik za weścika . To włochate cudo jest dziełem Kasi , która była tak niesamowicie miła iż bez mrugnięcia okiem spełniła moje spontaniczne chcenie. Kasiu bardzo dziękuję za czas i talent którym zechciałaś się ze mną podzielić .Zdjęcie należy do Kasi .Na jej blogu zobaczycie westa w różnych ujęciach . Dech zapiera. W paczce był również śliczny  (gliniany ? ) zajączek w grochy , którego zdjęcia na tą chwilę nie mam , maleńkie wiadereczko i coś dla podniebienia ale to ostatnie zniknęło było ....


A oto jamnik i jego towarzyszka podróży , oboje przemierzyli spory kawałek zanim dotarli do nowej właścicielki . To była rewelacyjna wymiana , mam nadzieję nie ostatnia. Dziękuję Kasiu.



Zostawię psie klimaty i wrócę do  jaj , jajeczek i zajęczych niespodzianek. Zaległe chwalipięctwo jajkiem które  dostałam jakiś czas temu od Asi :) Bratkowe pudełko i serce pełne ciepła , tak o Tą Asię chodzi !  Czekałam tylko na zdjęcie w wykonaniu  Jomo i oto jest :

A teraz wybaczcie , pójdę słuchać jak trawa rośnie :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...