Obserwatorzy

22.11.2011

Ogłoszenie

Dużo je
Dużo pije
Dużo mówi
Okropnie skrzeczy z racji nastolatkowych perypetii głosowych , co może być całkiem fajnym rozweselaczem lub też powodem do zgrzytów usznych ;)
Bywa uśmiechnięty , pod warunkiem, że foch nie przyklei się do jego facjaty , rewelacyjnie sprawdza się jako  zakupowicz .
Uwaga !
Reszta  bywa zagrożona nieoddaniem ;)
Mówi przez sen , nie lunatykuje.
Wyjada słodycze , wypija hektolitry mleka .
Potrafi :
Siekierować
Skutecznie wyprowadzać z równowagi wszystkich i wszystko co stanie mu na drodze.
Zbiegać ze schodów patrząc za siebie
Bezwzrokowo  pisać  sms-y z prędkością  błyskawicy
Gubić wszystko i wszędzie
Robić bałagan
Wyrywać kartki z zeszytów

......................... Nastolatka , nastolatka oddam w dobre ręce , wydzierżawię , oddam na czas jakiś od już do na za chwilę czy też  do niebawem. Chętni proszeni są o kontakt  @ -małpowy . Warunki oddawnictwa do uzgodnienia ,  otwarta jezdem na propozycje . Bierzcie nie marudźcie bo jak pragnę zdrowia .....



PS.
Żeby nie było że nic nie robię bo fotek nie wstawiłam . Robię .......
To post  biznesowy jest ;> zgłaszać się po odbiór Nastolatka bo jak nie to candy ogłoszę i sama  chętną  wylosuje ;)

Szeptem:
Zobaczymy co powie  jak go kto do wypasania krów wydzierżawi ;>


3.11.2011

Będzie krótko

Nie wiem czy tak potrafię ,ale skoro od czasu do czasu miewam napady upierdliwie długiego milczenia , powinno się udać.Milczę ,ponieważ lubię, bo chcę , bo pewnie lepiej jest od czasu do czasu nie powiedzieć nic niż palnąć głupstwo. To ostatnie zdarza mi się jak każdej (mam nadzieję) istocie , mam wrażenie że mój pies również wyszczekuje dyrdymały (właśnie w tej chwili rozszczekał się jak pogryziony) , chociaż z oczu całkiem mądrze mu patrzy. Przerywam milczenie aby wyklikać iż:
Rusztowania zdemontowane, dom  wiosennie zielony .... zaczyna być moim kawałkiem Nieba :) tak , tak , nieba mimo iż nieco trawiasty. Nastolatek ku uciesze Matuli pogodził się z myślą rozstania (z motorowerem) na czas jesienno - zimowy  , zadowala się spozieraniem na maszynę piekielną i każdego ranka grzecznie podąża (biegnie)w kierunku przystanku , gdzie dosyć często tyły pokazuje mu czerwony dyliżans (czytaj autobus), nic dziwnego, każdy uciekałby na widok  nieuczesanego , wymachującego odnóżami stwora ;) Jeżeli chodzi o zapominalstwo .... Spis rzeczy zagubionych powiększył się o piórnik z całym wyposażeniem , odzyskany po dniach kilku , bez pomocy Matulu (huraaaa !)  W dni wolne od nauki nastolatek pomaga (bywa udaje , że pomaga) Tatusiowi w jesiennych porządkach ogrodowych. Najbardziej lubi ....
 -Tato ! Masz coś do siekierowania? To ja bardzo chętnie :)
Tato miał , ale Mama była w pobliżu  a grabie kwiliły z rozpaczy nad swoją samotnością .... Się zaprzyjaźnił  chłopak z narzędziem , tak ;>
Matko ! Miało być krótko !!!
Dobra , będę  się streszczała ;)
Otóż wzięłam byłam udział w wymianie jesiennej , dlaczego nikt mi nie powiedział , że to uzależnia (?) Tematem przewodnim była wspomniana już jesień, wiecie , kasztany , kolorowe liście ... Wszak to pełna barw  pora roku, możliwości było wiele.Ale nie dla mnie . Od momentu przeczytania o zabawie uczepiła się mnie  piosenka , uwielbiam ją i pamiętam od zawsze :) Jesienne róże , Mieczysław Fogg i jego nieziemski głos  ..... I pozamiatane:) za nic nie mogłam się ich pozbyć. Zamykam oczy , myślę o lesie - widzę róże , park - róże .... No cóż , nie będę się kłóciła sama ze sobą , strasznie upartą istotą jestem , mogło by trochę potrwać  ;)
Moją wymiankową parą została Rysa i to dla niej zrobiłam  nie herbaciane , nie smutne ,nie mówiące o rozstaniu , ale jak najbardziej jesienne  róże ... Te nie zwiędną  ....


Na drugiej fotce etapy pakowania :D upominek w całej okazałości .... Mam nadzieję że Rysa znalazła w paczce coś co chociaż troszkę jej się spodobało. 
 Ryso , pozdrawiam Cię  serdecznie i dziękuję pięknie za przepyszny miód , który  jedliśmy , jak wspomniałam w liście do Ciebie, paluchami .Za herbatę (mieszanka własna Rysy) , którą  nacieszam się  samolubnie , nie dając nikomu  nawet powąchać . Koperta w której znalazłam list  jest przepiękna , notesy .... O te toczę bój z Nastolatkiem . Komórkowe ubranko  spoziera na nas okiem misiowym i zostało skarbonką do której wrzucamy kasę na nastolatkowe przydasie ... Ja wrzucam  <foch jak nie wiem co>
Kolorowe włóczki  z których  na pewno powstanie coś  wiosennie radosnego (mimo jesieni)...
Sami zobaczcie:






Zdjęcia prezentu , który dostałam również są autorstwa Rysy , uważam , nikt nie sfotografuje własnych prac lepiej od nas samych :)
Z tego miejsca   chcę również podziękować organizatorce zabawy  Sylwii     , pięknie dziękuję :)
Nie było krótko , aczkolwiek treściwie ... Mam nadzieję ;)

Wszystkim zainteresowanym (ciekawskie istoty ;)  ) powiem na uszko , Adaś .... Albo nie powiem :P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...