Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telefonicznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telefonicznie. Pokaż wszystkie posty

11.12.2011

...

Zaprzyjaźniam się . W każdym razie bardzo chcę , ale moje chcenie ma się nijak do jego chcenia . Bo przecież cały w tym ambaras żeby dwoje chciało na raz ;> Jest nas dwoje ja i on . Ja  mam chcenie ( to już połowa sukcesu) , on ....  Znajduch jeden , niekoniecznie. Oddycham , głęboko oddycham , liczę do dziesięciu . Nie pomaga! Liczę do piętnastu ... Nic z tego ! Nazwanie go znajduchem to nic w porownaniu z tym jak chcę go nazwać .
Dlaczego ? Grzecznie pytam ! Skoro ja chcę , dlaczego on nie ? Przecież mogło by być miło , ciepło , przytulnie ...
Na dworze temperatura mało  przyjazna , etatowy palacz  ma wychodne (ktoś musi zarabiać ) , a ten skubany piec nie chce się ze mną dogadać. Ja do niego grzecznie, a on we mnie sadzą .... Ech ... Chyba odlecę  gdzieś w cieplejsze strony , niech no tylko zgubię parę kilo  ;)
Z szydełkiem poszło mi dużo łatwiej , ono nie prychało na mnie , nie zionęło ogniem .... Chociaż , gdyby  ten piwniczny potwór zechciał zionąć było by miło. Wyślę  Nastolatka  na kurs  palacza , zaraz jak tylko  skończy  kurs robotnika  budowlanego ;) Prace remontowe  nie leżą dzieciaczynie , Matuli zachwyconej  akcją  pomocy  Tacie ( czytaj : kielnia w dłoń i marsz pomóc Ojcu) , odpowiedział : Przekonuję się właśnie kim nie chcę zostać w przyszłości.
Nie jestem pewna , pomoc to była czy też roznosicielstwo białych śladów jak dom szeroki ....  Ale jeżeli dzięki temu zechce zostać pilotem  samolotu , prezesem  ogromniastej firmy , projektantem czegokolwiek , biznesmenem z wielką czarną teczką pełną ważnych papierzysk ... To zaciągnę go jeszcze do prania, mycia , sprzątania,plewienia ... ale najpierw  kurs palacza ;>
Tymczasem Mamcia  zasiadła w swym ulubionym fotelu i spełniła życzenie pewnego  bardzo niecierpliwego Pana . Pan ów zażyczył sobie  serca , jak by tego było mało, sercu miał towarzyszyć rozum. A ponieważ ze mną jak z dzieckiem ..... ;)

24.08.2011

Wymianka i co ma pieróg do ziemniaka ;)

Z archiwum  rozmów telefonicznych nastolatkowo - mamowych :D (A <-- Adam  zwany nastolatkiem, M .<--- matula  w sensie  ja). Nastolatek na wygnaniu (czytaj : Adam na koloniach0
Dzwoni ..... Dzwoni ..... Dzwo..... Odebrałam ;>
A . Słyszysz ?
M. Tak (uśmiech od ucha do ucha)
A . A co ?
M . Ciebie ! ( jak  dobrze , że mam uszy )
A . Ale nie o mnie chodziło , szumu fal  słuchaj.
M .  ............................. <--- słucham , słyszę ryczące  stado bizonów (czy bizony ryczą ? ) ... A nie ! To grupa   nastolatków ;)
A . No i co ? Słyszysz ? (chwila ciszy ) Głodny jestem ;(
M. Oooo... Przecież obiad był jakieś pół godziny temu .
A . Taaa .... Miały być  pierogi ruskie a dali jakieś wypchane ziemniakami !
M. ...........................<---- milczenie ( ŚMIECH )

Wiecie jak to jest , w takiej chwili człowiek nawet jeżeli wie i tak zastanawia się  czym wypycha się pierogi ruskie  ;) Gwoli ścisłości ,Nastolatek zwierze mięsożerne , miał prawo nie wiedzieć.

Zmieńmy temat ;D

Jakiś czas temu zapisałam się na  "Wymiankę słoneczną ... " u Ani    Przyznam , z pewną taką nieśmiałością .  Była  to moja pierwsza zabawa tego typu , dzisiaj wiem, z całą pewnością nie ostatnia.Bałam się dosłownie o wszystko , o to że nie wyrobię się w czasie , o to że moje dzierganie nie przypadnie do gustu  osobie , która zostanie moją wymiankową parą , o to że ..... Matko , ależ ze mnie panikara wylazła !
Ufff .... Zmieściłam się w czasie ! Zrobiłam coś co kojarzyło mi się ze słońcem ,  taki był wymóg. Słońce to trawa , kwiaty .... A więc zrobiłam kolejny wyrób naszyjnikopodobny  ;) , nie nie przemawia przeze mnie skromność , naszyjnik  <--- to słowo kojarzy mi się z diamentami , brylantami   , złotem .... Brrrr , brzmi tak bardzo zimno, a ma być miło i przytulnie :D Sami zobaczcie (komórkowe ubranko i zawieszka to produkty uboczne , nie związane z tematyką wymianki) . Upominek  wysłałam  sympatycznej osobie , która sama o sobie pisze , cytuję : "...szczęśliwa posiadaczka niskiego wzrostu o zapędach twórczych..."  
 

Natomiast paczka , którą ja dostałam .... No , mówię Wam  , nie wiedziałam na czym oko zawiesić ,  igielnik , breloczek , przydasie , karteczka , słodkości , ramka  ..... Zawartość paczki rozeszła się w oka mgnieniu ! Poważnie , a pomyślał by ktoś , skoro  większość domowników to   mężczyźni , moje upominkowe skarby powinny być bezpieczne , taaa ;> Zdjęcia nie zdążyłam zrobić , ale pozwalam sobie wstawić fotkę , którą Ania , organizatorka wymianki , opublikowała  na swoim blogu . Co prawda , jeszcze nie zapytałam  czy mogę (mogę , mogę ?) , ale jak bum cyk , zapytam. Zdaje się już to zrobiłam ;)
Aaa ... No i jeszcze  bardzo ważna  informacja , autorką tych  cieszących me (i nie tylko ME ) oko  upominków , jest  Lusiaczka  :)  Osoba , która jak sama pisze  lubi : "... wiele artystycznych dziedzin .... "
Aniu , bardzo dziękuję  za prezent :) ... A oto i on :

PeeS.1
Tak już zupełnie na koniec , kto z Was lubi pierogi ruskie wypchane ziemniakami ? ;)

PeeS 2
Wielkie dzięki za to że jesteście , piszecie i być może czytacie . Bo czytacie , prawda ;>



 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...